Dlaczego Brytyjczycy instalują rury odpływowe na zewnątrz budynków - historia kanalizacji w Wielkiej Brytanii

Dlaczego Brytyjczycy instalują rury odpływowe na zewnątrz budynków - historia kanalizacji w Wielkiej Brytanii 

Z cyklu : Fenomeny brytyjskiego mieszkalnictwa 

Seria artykułów "Fenomeny brytyjskiego mieszkalnictwa" opisuje zagadnienia charakterystyczne dla mieszkalnictwa w Wielkiej Brytanii.

Przedstawione i wyjaśnione zostają w nich najczęściej zadawane pytania odnośnie brytyjskich budynków mieszkalnych - ich architektury, stylów, instalacji czy konstrukcji, które wprawiają w zdumienie, ciekawią i intrygują mieszkańców krajów reszty świata.

Rury odpływowe na zewnątrz budynków mieszkalnych w Wielkiej Brytanii wprawiają w zdumienie niejednego obcokrajowca. Widzimy je zarówno w domach modernistycznych jak i tych wiekowych. Intrygują, kłują w oczy i zmuszają nas do zadania prostego, ale jakże nurtującego pytania:

- Dlaczego nie zamontowano ich wewnątrz budynków? 

Odpowiedź okazuje się na tyle prosta i oczywista, na ile prześledzimy historię kanalizacji w Wielkiej Brytanii. 


Początki systemu kanalizacyjnego w Wielkiej Brytanii

Systemy kanalizacyjne są wynalazkiem znanym już od Starożytności. Cywilizacje Doliny Indusu uważa się za twórców najbardziej rozwiniętego systemu wodno-kanalizacyjnego dawnego świata, w Europie natomiast - grecką i rzymską. 

Nie obce były im kanały miejskie - odprowadzające zanieczyszczenia z toalet i łaźni publicznych, kanały burzowe - odprowadzające wodę deszczową po obfitych ulewach, oraz zbiorniki magazynujące wodę. 


Pierwotnie wszystkie zanieczyszczenia, fekalia, oraz wody opadowe system kanalizacyjny odprowadzał bezpośrednio do rzek lub na okoliczne grunty. W dobie, kiedy miasta nie rozwijały się tak intensywnie jak w czasach nowożytnych, nie istniały jeszcze odpady chemiczne i przemysłowe, a liczba ludzi skumulowana na jednym obszarze nie była aż tak wysoka, system wodno-kanalizacyjny sprawdzał się niezawodnie. 


Problem zaczął pojawiać się już w średniowiecznej Europie, a szczyt kulminacyjny osiągnął w 19. wieku., kiedy to system wodno-kanalizacyjny pozostawiał wiele do życzenia. O ile na wsiach ludzie korzystali z przydomowych wychodków to w miastach zanieczyszczenia były odprowadzane z domostw do wydrążonych w ulicach otwartych rynien ściekowych, a z nich wprost do rzek.


W Londynie takie rynsztoki tworzyło sieć rzek służących za otwarte kanały ściekowe. Dzięki naturalnym dorzeczom Tamizy, w tym jej największym dopływie River Fleet - przedstawionym poniżej na obrazie Samuela Scotta z 1750 roku zatytułowanym "Entrance to the River Fleet"- Londyn w owych czasach był porównywalny do włoskiej Wenecji.


Jednak wraz ze wzrostem populacji otwarte kanały odpowiedzialne były za odrażającą woń i rozprzestrzenianie się bakterii. Okres ten uważa się za wyjątkowo niehigieniczny w dziejach ludzkości z wysoką śmiertelnością spowodowaną głównie przez bakterie roznoszone wraz z zanieczyszczeniem wód i zaniedbanie sanitarne. 

Już w pierwszej połowie 16.wieku, król Henryk VIII wydał uchwałę, w której zakazał odprowadzania ścieków bezpośrednio do Tamizy. Zawartość londyńskich wychodków była skrzętnie wykorzystywana do wytwarzania ziemi bogatej w azotany, a co za tym idzie - saletry niezbędnej do produkcji prochu strzelniczego.

Mniej więcej w tym samym czasie w polskim Bolesławcu, a później również w innych miastach Europy utworzono system kanałów do odprowadzania ścieków ukierunkowany na pola uprawne w celu uzyskania lepszych plonów. System ten, choć dziś wydaje się kontrowersyjny, był stosowany w wielu europejskich krajach aż do początku 20.wieku.


Szczyt zachorowań przypadł na okres Rewolucji Przemysłowej jaki rozpoczął się w 18.wieku. w Wielkiej Brytanii. Londyn jako największe i najszybciej rozwijające się miasto ówczesnego świata najtragiczniej doświadczyło okresu epidemii. Do szybko rozwijających się miast emigrowało coraz to więcej ludzi ze wsi. Potrzebowano pracowników do fabryk i zakładów przemysłowych, wraz z rozwojem których rosła ilość zanieczyszczeń wyrzucanych wprost do rzek.


Londyńskie domostwa pozbywały się swych ekskrementów przez zatrudnianych do tego zadania Night Soil Men - Nocnych Zbieraczy Ziemi (fekaliów) , którzy pod osłoną nocy wywozili je z przydomowych, wydrążonych w ogrodach lub piwnicach, ceglanych szamb do okolicznych kanałów ściekowych lub rozlewając na oddalonych od miasta gruntach. 


W epoce wiktoriańskiej zamożni mogli pozwolić sobie na pierwsze spłukiwane toalety. Termin Water Closet, jak początkowo nazywali Brytyjczycy ubikację, rozprzestrzenił się w świecie pod słynnym inicjałem WC. Wynalazek ten, zawdzięczamy żyjącemu w 16.wieku Brytyjczykowi o imieniu John Harrington, niestety z powodu braku systemu kanalizacyjnego w owych czasach nie wzbudził entuzjazmu. 

Dopiero w 1775 roku szkocki zegarmistrz Alexander Cumming opatentował kolanko umieszczane pod muszlą, co zapobiegło wydobywaniu się nieprzyjemnej woni i dzięki czemu toalety chętnie montowano wewnątrz pomieszczeń mieszkalnych. 


Jednak fekalia nadal odprowadzane były do pobliskich rzek. Wszystkie te zanieczyszczenia skażały okoliczne warstwy wodonośne, w tym płytko kopane studnie, które wciąż traktowane były jako główne źródło wody pitnej. Przepełnione ludzkimi i przemysłowymi zanieczyszczeniami, stawały się wylęgarnią epidemii cholery, która kilkakrotnie nawiedziła wiktoriański Londyn. 


Początkowo ludzie mylnie przypisywali zarażanie się cholerą powietrzu wydobywającemu się z rynsztoków i szamb. Od 1827 roku brytyjski fizyk i medyk John Snow przeprowadzał badania starając się udowodnić, że bakterie te pochodzą z zanieczyszczonych ludzkimi odchodami wód pitnych. W 1854 roku potwierdzono jego przypuszczenia. Od tamtej pory prace nad uzdatnieniem wód pitnych i szczelnym odseparowaniem jej od wszelkich nieczystości nabrały tempa. 

Narodziny nowożytnego systemu wodno-kanalizacyjnego

W 1834 roku strawiony w pożarze budynek Parlamentu postanowiono przebudować w nowym miejscu - bezpośrednio przy brzegu rzeki. W roku 1858 oddano go użytku (rycina poniżej przedstawia nowo wybudowany Palace of Westminster, 1858) tegoż samego roku Londyn nawiedziło wyjątkowo upalne lato, które zainicjowało niezwykle odrażające zjawisko - fermentację przepełnionej fekaliami Tamizy. 


London's Great Stink, czyli Wielki Londyński Smród uderzył w Parlament, gdzie z desperacji wieszano w oknach nasączone środkiem dezynfekującym prześcieradła. Rząd miał dwa wyjścia, albo przenieść siedzibę poza Londyn, albo stawić czoła Wielkiemu Smrodowi i tym samym na dobre zwalczyć epidemię cholery. 


Politycy nie mogąc wytrzymać fetoru w ciągu zaledwie kilku dni przegłosowali ustawę, która na stałe zmieniła system wodno-kanalizacyjny ówczesnego miasta. 
Do pracy powołano Metropolitan Board of Sewer - miejski komitet do spraw kanalizacji, na czele którego stanął wybitny inżynier Joseph Bazalgette


Opracowany przez Bazalgetta plan oczyszczania miasta ze ścieków zakładał przepływ wszelkich nieczystości za pomocą kilku stacji z przepompownią w kierunku wschodnim, wprost do ujścia Tamizy.

Milionowy projekt zamknął pod ulicami Londynu kilkanaście rzek służących wcześniej za otwarte kanały. Dziś te ukryte w podziemiach cieki wodne nazywane są London's Lost Rivers - Utraconymi Rzekami Londynu. Niektóre z nich popłynęły w olbrzymich ceglanych tunelach, inne rurami, jak ten nad metrem Sloane Square Tube. 


Bazalgette nie była pierwszą kampanią, która skonstruowała sieć nowoczesnej gospodarki wodnej, już kilkadziesiąt lat wcześniej w latach 40. Liverpool stworzył kompleksową sieć kanalizacyjną w swoim mieście, inne miasta Wielkiej Brytanii także modernizowały swoją gospodarkę wodno-kanalizacyjną. 



W tym samym czasie władze Hamburga w Niemczech, tuż po pożarze jakie nawiedziło miasto w 1842 roku powołały brytyjskiego inżyniera Williama Lindleya do opracowania sieci podziemnej kanalizacji, dzięki czemu Hamburg stał się pierwszą skanalizowaną nowożytną aglomeracją na świecie. 

Lindsey wraz ze swoim synem zaopatrzyli w system gospodarki wodnej ponad 60 wiodących miast Europy, głównie centralnej i wschodniej w tym Warszawę, gdzie pomnik Williama Heerleina Lindseya można podziwiać dziś w polskiej stolicy w Parku Fontann. 


W drugiej połowie 19.wieku brytyjscy inżynierowie rozpracowali już doskonały system sieci kanalizacji, filtracji i uzdatniania wody pitnej. Do pełnego usprawnienia gospodarski wodno-kanalizacyjnej brakowało już tylko pomysłu na ekonomiczne i ekologiczne zarządzane już zebranymi ściekami. 

Pierwszy na świecie proces biologicznego oczyszczania ścieków zapoczątkował w roku 1870 brytyjski chemik Edward Frankland. Wykazał on, że jeśli przepuścić nieczystości przez porowaty żwir to zadziała on niczym filtr zmieniając jego zapach i skład chemiczny. Rewolucyjny początek tlenowego rozkładu bakteryjnego pozwolił zniwelować odór wydobywający się ze ścieków, a system oczyszczania za pomocą złóż kontaktowych pozwoliły na efektowne zagospodarowanie ściekami. 


Rury odpływowe w brytyjskich domach 

Wielka Brytania jako pierwszy kraj na świecie zagwarantowała wszystkim obywatelom równy dostęp do czystej wody pitnej i odbiór domowych ścieków przez bezpieczną dla zdrowia i środowiska sieć kanalizacyjną. Po epidemiach jakie nawiedziły Wyspy i odkryciu zależności między nimi a czystością wód, regulacje dotyczące ochrony gospodarki wodnej zaostrzyły się do najwyższego stopnia w porównaniu z innymi krajami świata tego okresu. 

W 1848 i 1875 roku weszły w życie ustawy o zdrowiu publicznym - Public Health Acts, w których rząd zagwarantował wszystkim obywatelom równy dostęp do uzdatnionej wody pitnej, a wszystkim tym, którzy posiadali domy wyposażone w urządzenia sanitarne podłączenie ich do bezpiecznego, miejskiego systemu kanalizacyjnego.


Pierwotnie rurę odprowadzającą nieczystości z toalety prowadzono poprzez wydrążony w ścianie otwór na zewnątrz budynku, która wylewała nieczystości  wprost do pobliskiego rynsztoku lub przeznaczonego na to zbiornika.


Dzięki nowym wymogom sanitarnym w szybki i sprawny sposób podłączono zewnętrzny wylot do sieci bezpiecznych, zamkniętych rur, a te zamiast wpadać do rynsztoku zostały ukryte w innowacyjnej sieci miejskiej.


Do rur odprowadzających domowe ścieki podłączono rynny odpowiedzialne za ściekającą z dachów wodę deszczową. Rynny, niegdyś ołowiane, przeznaczone były wyłącznie dla budynków prestiżowych i społecznych tj. katedry i pałace. 


Dzięki rozwojowi przemysłu hutniczego nastąpiła masowa produkcja stalowych i żeliwnych rynien na które mogły pozwolić sobie co zamożniejsze osoby. W czasach wiktoriańskich takie rynny nie były nieestetycznym dodatkiem, który trzeba było ukryć - wręcz przeciwnie -  traktowane były jako harmonijna część architektonicznego designu, często ozdabiane bogatymi ornamentami, inicjałami i zdobieniami.


W bogatych rezydencjach rury odpływowe, również stalowe i żeliwne, zamontowane po zewnętrznej stronie budynków wraz z wiktoriańskimi rynnami tworzyły razem pewną wspólną stylistykę. Nie były jak dziś odrębną instalacją, często gryzącą się ze stylem budownictwa, lecz zostały potraktowane jako pewien rodzaj dekoracji, kompozycji. 

Dziś można zauważyć trend cechujący się tym, że właściciele domów wymieniają nowoczesne plastikowe rury odpływowe i rynny na ich wiktoriańskie repliki. 



Nie tylko rury odpływowe i rynny odprowadzające deszczówkę są montowane po zewnętrznej stronie budynków. Innymi charakterystycznymi elementami są wystające ze ścian, krótkie, otwarte zakończenia rur tzw. overflow pipes.


Overflow pipes, czyli rury przelewowe są elementem wychodzącym najczęściej ze zbiorników zasilających centralnego ogrzewania i wyrównawczych zimnej wody umiejscowionych zwykle na poddaszu oraz do spłuczek w toalecie. Ponieważ woda przez nie odprowadzana jest wodą czystą rury te mogą wylewać ją bezpośrednio na zewnątrz lub są podłączone do rynien deszczowych. 


Rury przelewowe służą do odprowadzania nadmiaru wody do którego dochodzi najczęściej w wypadku zepsucia się pływaka odpowiedzialnego za utrzymanie prawidłowego poziomu wody w tych urządzeniach. Dzięki overflow pipes nie dochodzi do zalania pomieszczeń. 


Dlaczego Brytyjczycy mimo wszystko nie zdecydowali się, aby z upływem czasu rury poprowadzić wewnątrz budynków. 

Gdyby pominąć fakt, że instalacja rur od strony zewnętrznej była po prostu łatwiejsza i szybsza, Brytyjczycy mieli jeszcze jeden mocny argument, aby nie montować ich wewnątrz pomieszczeń. 

Rury okresu wiktoriańskiego miały pewną wadę, łatwo ulegały korozji, a co za tym idzie odszczelnieniu. Wszelkie nieczystości z toalety traktowane były jako potencjalne źródło rozwoju bakterii cholery. Montaż rur wewnątrz budynku narażałby domowników nie tylko na zalanie łazienki, ale też na takie właśnie niebezpieczeństwo. 


W krajach o temperaturach spadających mocno poniżej zera, praktyczniejszym okazało się instalowanie rur wewnątrz budynków aby zapobiec ich zamarzaniu, co nie groziło mieszkańcom Wysp Brytyjskich. W ciągu ostatniego stulecia zdarzyło się raptem kilka na tyle mroźnych zim, aby system zewnętrznej hydrauliki został uszkodzony z powodu mrozów. 


Jednakże surowe zimy nie były jedynym powodem dla którego kraje Europy ukryły swe rury wewnątrz budynków. 

W latach międzywojennych Niemcy jako pierwsi zaczęli produkować rury ze stabilniejszego, tańszego i bezpieczniejszego materiału niż stal i żeliwo - PVC. Polichlorek winylu zrewolucjonizował rynek światowy, a tzw. plastikowe rury zastąpiły stalowe i żeliwne. 

PVC mimo wszystkich swoich zalet miał pewną słabość, a mianowicie był nieodporny na promieniowanie UV,  w związku z czym wystawienie go na działanie promieni słonecznych doprowadzało do zmniejszenia twardości materiału. W krajach, w których zdecydowano się na montaż hydrauliki wewnątrz budynku plastikowe rury szybko podbiły rynek; posłużyły do odbudowy powojennych Niemiec, szybko zaadoptowali je Japończycy, a do lat 50. wdrożyły je już Stany Zjednoczone i większość państw Europy Zachodniej; Wielka Brytania na plastikowe rury czekała aż do końca lat 60., kiedy to materiał zahartowano i uodporniono na działanie promieni UV. 


Ważnym aspektem jest to, że wiele państw na świecie nie uchwaliło u siebie tak surowych restrykcji sanitarnych jak te brytyjskie. W wielu państwach ustawy dotyczące zdrowia publicznego wprowadzono dekady później po Wielkiej Brytanii, kiedy system wodno-kanalizacyjny był już technologicznie bardziej zaawansowany a rury szczelniejsze. Sama idea "zdrowia publicznego" narodziła się w 1848 roku w Wielkiej Brytanii jako:
wysiłek podejmowany przez społeczeństwo w celu ochrony, promocji i odzyskania zdrowia ludności. 

W Wielkiej Brytanii istnieje wiele budynków w których rury odpływowe instaluje się wewnątrz, jednak większość mieszkańców Wysp zdecydowanie bardziej preferuje montowanie ich po stronie zewnętrznej. Argumentacje są dość oczywiste; w razie pęknięcia rury lub przecieku ryzyko zalania pomieszczenia jest znikome, łatwiej też odnaleźć miejsce uszkodzenia. 


Istotna jest też oszczędność powierzchni pomieszczenia; rury na zewnątrz nie zajmują niepotrzebnie miejsca w środku i tak już niedużych domostw brytyjskich. 

Równie ważna jest wymiana lub naprawa jakieś części lub elementu do którego dostęp jest prostszy jeśli znajduje się po zewnętrznej ścianie budynków, nie ma wówczas potrzeby skuwania elewacji wewnątrz której schowane są rury. 


Nad dylematem czy montaż rur odpływowych po zewnętrznej stronie budynków jest sensowny, estetyczny, ekonomiczny i czy w ogóle ma jeszcze rację bytu można polemizować. Nie można jednak zaprzeczyć, że Brytyjczycy wybierają ten niespotykany dla nas sposób instalacji ze względu na fakt, że od momentu, kiedy jako pierwsi w świecie rozpoczęli budowę nowożytnego systemu wodno-kanalizacyjnego patent ten sprawdza się niezawodnie aż po dziś dzień.

Spodobał Ci się artykuł?
Nie kopiuj! Udostępnij.
 
 

Z serii "10 fenomenów brytyjskiego mieszkalnictwa" ukazały się także:






W oparciu o:

https://en.m.wikipedia.org/wiki/History_of_water_supply_and_sanitation

https://www.english-heritage.org.uk/visit/blue-plaques/lindley-and-lindley/

https://en.m.wikipedia.org/wiki/File:Pomnik_Williama_Heerleina_Lindley%27a_w_Warszawie.jpg

https://www.google.com/amp/s/www.bbc.co.uk/news/uk-england-london-29551351.amp

https://www.ranker.com/list/facts-about-the-sewers-of-london/nicky-benson

https://www.open.edu/openlearn/science-maths-technology/engineering-technology/how-london-got-its-victorian-sewers

https://www.google.com/amp/s/www.bbc.com/news/business-41188465.amp

https://www.parliament.uk/about/living-heritage/building/palace/big-ben/collections/painting-four/

https://www.quora.com/Why-do-the-British-have-their-drainage-from-the-toilet-sink-and-bath-on-the-outside-of-their-houses

https://www.sciencemuseum.org.uk/objects-and-stories/medicine/cholera-victorian-london

https://www.google.com/amp/s/www.homeserve.com/uk/living/how-to/overflow-pipe-leaking/amp/

https://www.wearewater.org/en/sewage-the-trace-of-our-history_281141

http://sconzani.blogspot.com/2019/11/national-gutters-day-london.html?m=1

https://homesteady.com/about-5040626-history-pvc-pipe.html

https://www.plumbworld.co.uk/blog/what-are-some-alternative-words-for-toilet-and-where-do-they-come-from

https://www.buildingconservation.com/articles/castiron/rainwater.htm

https://en.m.wikipedia.org/wiki/Sewage_treatment
https://encyklopedia.pwn.pl/haslo/zdrowie-publiczne;4000911.html

https://www.parliament.uk/about/living-heritage/transformingsociety/towncountry/towns/tyne-and-wear-case-study/about-the-group/public-administration/the-1848-public-health-act/

https://www.nationalarchives.gov.uk/education/victorianbritain/healthy/source6f.htm

https://www.gov.uk/government/publications/water-and-treated-water/water-and-treated-water



4 Komentarze

  1. Witam .Dlugo czekalem na ten temat.Dzieki za historie tego ewenementu zetelnie przedstawiona Jednak musze sie czepiac ,bylem ,widzialem i jak w piosence Perfektu [i nie moglem w nocy spac] Jestem budowlancem i musze powidziec to nie jest brzydkie to jest ochydne .To zbrodnia na architekturze i dobrym smaku ,ludzie za to odpowiedzialni powinni sidziec w wiezieniach.Widzialem wiele pieknych domow po prostu oszpeconych .To tak jakby pannie mlodej na sukienke puscic pawia I nie maja tu znaczenia wzgledy hitoryczne,ekonomiczne czy funkcjonalne jest to po prostu straszne.Koncze bo tak sie zagotowalem tak ze musze isc do lodowki po zimnego Guinnessa.Dzieki swietny artykul ,i czekam jak zawsze nastepne Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 😂😂😂 Budowlańcy wiedzą co gadają, jak przyjedziesz do Eli to sprawdź jak tam u niej wygląda instalacja🤣

      Usuń
  2. Kolejny świetny artykuł, bardzo podobają mi się zdjęcia😉

    OdpowiedzUsuń
Nowsza Starsza

Formularz kontaktowy