Dlaczego Brytyjczycy lubują się w atrapach kominków, czyli jak Wielka Brytania wygrała ze smogiem


Dlaczego Brytyjczycy lubują się w atrapach kominków, czyli jak Wielka Brytania wygrała ze smogiem

Z cyklu: Fenomeny brytyjskiego mieszkalnictwa 

Seria artykułów "Fenomeny brytyjskiego mieszkalnictwa" opisuje zagadnienia charakterystyczne dla mieszkalnictwa w Wielkiej Brytanii.

Przedstawione i wyjaśnione zostają w nich najczęściej zadawane pytania odnośnie brytyjskich budynków mieszkalnych - ich architektury, stylów, instalacji czy konstrukcji, które wprawiają w zdumienie, ciekawią i intrygują mieszkańców krajów reszty świata.

fot. pexels/ Mikhail Nilov 

Grudzień, święta tuż tuż. Samolot z Wielkiej Brytanii do Polski już od kilkunastu minut krąży nad płytą lotniska w Krakowie."Gęsta mgła!"- zagadują zniecierpliwieni pasażerowie. W końcu dostaje przyzwolenie na lądowanie. Brawa na pokładzie. Drzwi się otwierają. Ustawiamy się w kolejce i zmierzamy w kierunku wyjścia. Przystajemy ostrożnie na chwiejnych schodach samolotu i... robimy to. To co wszyscy robią ukradkiem za każdym razem, gdy wracają po latach emigracji w rodzinne strony - zamykamy oczy i bierzemy głęboki łyk ojczystego, dziewiczego powietrza. Czujemy je, jest inne niż na Wyspach, niż gdziekolwiek indziej. Przed oczyma wyobraźni ukazuje nam się zimowy pejzaż, ludzie palący w swoich tradycyjnych, domowych piecykach - prawdziwych, nie jak te angielskie gazowe atrapy kominków - i dym wylatujący z komina - gęsty, majestatyczny, taki z duszą. Czujemy to, ten zapach, taki - charakterystyczny, taki - niepowtarzalny, taki - jedyny, taki... taki polski!

Embed from Getty Images

Smog - o co chodzi?

Specyficzna mgła jaką możemy spotkać w miesiącach zimowych na terenie Polski i z powodu której występuje tak wiele problemów w transporcie powietrznym jest nazywana smogiem. Smog - a dokładniej rzecz ujmując -smog zimowy jest zjawiskiem, które występuje w naszym kraju nagminnie, a którego występowanie udało się całkowicie wyeliminować w Wielkiej Brytanii.

Każdego roku EEA (Europejska Agencja Środowiska) wydaje raport o stanie jakości powietrza kilku tysięcy miast Europy. Na szczycie tego niechlubnego rankingu znajdują się te najbardziej zanieczyszczone, a królują głównie miasta z krajów Europy Środkowej.
WHO na swojej liście 100 najbardziej smogowych miast umieściło aż 29! z Polski. W czołówce tych dwóch rankingów - poza Polską - przeważają takie kraje jak Włochy, Czechy, Słowacja i kraje Bałkańskie, natomiast ani jedno miasto z państw Europy Północnej i niewiele tylko z krajów Europy Zachodniej. W 2016 roku Polska została nazwana przez Financial Times - Europejską Stolicą Smogu, wyprzedzając w smogowym rankingu nawet azjatycki Pekin. 

Dlaczego Brytyjczycy mają sztuczne kominki
Raport EEA z 2020 roku o stanie czystości powietrza miast Europy. Im ciemniejszy kolor punktu, tym gorszy stan powietrza w danym miejscu

Jak to możliwe, że metropolie takie jak Londyn są czystsze niż mało znana komu Pszczyna czy niewielki Zgierz? Farsa? Spisek? Zmowa przeciw krajom rozwijającym się? A może jednak gorzka prawda?

Palenie węglem uznaje się za główną przyczynę smogu. Na zdjęciu poniżej widać wyraźne pokrycie się miejsc - w których wydobycie węgla jest wysokie - ze zdjęciem powyżej, które przedstawia obszary o największym zanieczyszczeniu powietrza.

Kolor niebieski odpowiada za wydobycie węgla kamiennego, czerwony za węgla brunatnego, a zielony za import ich obu w danym kraju.

SMOG - hybryda dwóch angielskich słów: SMOKE (dym) + FOG (mgła). 

Smog zimowy - zwany również londyńskim - powstaje w sezonie grzewczym, najczęściej podczas mgły, gdy przy dużej wilgotności i bezwietrznej pogodzie powietrze miesza się ze spalinami, tworząc charakterystyczną "brudną mgłę". Różni się od zwykłej mgły nieco siarkowym zapachem. 

Taki rodzaj smogu zachodzi przez inwersję temperatury, czyli zjawisko, w którym zanika ruch unoszenia się powietrza znad gruntu.

W warunkach inwersji powietrze unosi się powoli, a następnie ustaje średnio na 40 metrach wysokości, po czym ogrzewa się blokując pionowe ruchy powietrza uwięzionego tuż pod nim. To zablokowane, znajdujące się w strefie inwersji, powietrze ochładza się, a wilgotność w nim wzrasta. W tak bezwładnej atmosferze kumulują się wszystkie niskie emisje spalin. 

Dlaczego Brytyjczycy używają sztucznych gazowych kominków
Wyraźna linia inwersji powietrza, pod nią - spowiłe smogiem miasto

Niskie emisje - czyli spaliny wydobywane na wysokości do 40 metrów, tworzą się poprzez nieefektywne spalanie, głównie węgla, ale też drewna czy śmieci, często widać je w postaci sadzy. Największy ich procent, ponad połowa, pochodzi z budynków mieszkalnych. Dochodzą też te ze środków transportu, lokalnych elektrociepłowni, fabryk i zakładów przemysłowych. Zawierają one pyły zawieszone PM2,5 - małe, PM10 - duże, benzoapiren, tlenki azotu, węgla i siarki. Niekorzystnie wpływają na nasze zdrowie i są wyjątkowo niebezpieczne - nie tylko powodują choroby układu oddechowego i krwionośnego, ale też nowotwory.

Dlaczego Brytyjczycy mają sztuczne kominki gazowe

Dlaczego więc małe gospodarstwa domowe wpływają bardziej na zanieczyszczenie powietrza niż wielkie fabryki czy transport? 

Większość zakładów przemysłowych, elektrowni i fabryk odpowiada za wysokie emisje spalin (z wysokości ponad 40 metrów) dlatego że, ich kominy znajdują się ponad granicą inwersji, dzięki czemu nie przyczyniają się one zbytnio do tworzenia smogu. Emisje spalin z tego sektora gospodarki są surowo nadzorowane i regularnie kontrolowane. 
Jeżeli chodzi o środki transportu to są one główną przyczyną innego smogu - typu Los Angeles. Powstaje latem, gdy spaliny poprzez promienie słońca ulegają reakcjom fotochemicznym, tworząc ozon i aldehydy. 

Wielki Smog Londyński

Londyn, rok 1952. Początek grudnia przyniósł mgłę - tradycyjny obraz stolicy o tej porze roku. Wraz z mgłą doszło do inwersji temperatury. Powietrze znacznie się ochłodziło. Mgła gęstniała, wisząc nieruchomo nad miastem, a wraz z nią wszelkie spaliny Londynu lat 50. Fabryki, elektrownie, transport, gospodarstwa domowe, oraz budynki mieszkalne rozpoczęły sezon grzewczy pełną parą. Smog spowił miasto. Kwas siarkowy osadzony w kroplach mgły przybrał żółtawy odcień, po godzinach ciemniał coraz bardziej, aż jego kolor zrobił się żółtawo-zielony. Brytyjczycy niewzruszeni z powodu pojawienia się narodowej PeaSouper* - jak zwykli wówczas nazywać smogową mgłę - debatowali żartobliwie na temat "angielskiej pogody" ignorując zagrożenie jakie miało wkrótce nadejść. 

*Pea Soup - zupa groszkowa z bekonem o żółto-zielonym zabarwieniu i gęstej konsystencji.

Na zdjęciu poniżej:
Poranek 5 grudnia 1952, LondynEmbed from Getty Images
 
Między 5. a 9. grudnia czarna komedia zamieniła się w tragedię. Mimo że świeciło słońce, smog spowił miasto przywołując z godziny na godzinę egipskie ciemności. Odwołano wszystkie wydarzenia kulturalne. Widoczność spadła do kilku centymetrów. Transport zamarł, kierowcy w szoku porzucali swe pojazdy na środku ulic. Piesi, nie widząc swoich własnych stóp, popadali w panikę gubiąc drogę do domu. Przestępczość wzrosła. Jednak prawdziwy dramat miał swoje przedstawienie w szpitalach. Smog dusił Londyńczyków. Zabrakło miejsc. Karetki przez brak widoczności nie były w stanie przyjechać na żadne wezwanie. Zmarło 4 tysiące ludzi.

Na zdjęciu poniżej:
Londyński autobus przemierzający Fleet Street, 6 grudzień 1952Embed from Getty Images

Wiatr przyszedł po czterech dniach rozrzedzając mgłę, jednak nieszczęść nie było końca. Smog nadal zbierał swoje żniwo. Najbardziej ucierpiały dzieci i osoby starsze. Straty liczono zarówno w ludziach jak i zwierzętach - m.in. uduszona hodowla bydła czy też rozbijające się w amoku o budynki ptaki. Przepełnione szpitale i deficyt trumien w zakładach pogrzebowych - dramat trwał przez następnych kilka tygodni. W wyniku niewydolności płuc, oskrzeli, astmy i wszelkich komplikacji układu oddechowego zmarło dodatkowe 8 tysięcy Londyńczyków.
Wydarzenie zapisało się w historii jako Great London Smog - Wielki Smog Londyński. 

Na zdjęciu poniżej:
Okładka książki "Death in the Air" -"Śmierć wisi w powietrzu" Kate Winler Dawson. Autorka opisuje w niej dwa najsłynniejsze morderstwa lat 50. w Wielkiej Brytanii; jedne - popełnione przez zwyrodnialca Johna Reginalda Christie, drugie - przypisywane londyńskiemu smogowi.


Clean Air Act - Ustawa O Czystym Powietrzu 

Smog nie był zjawiskiem nowym w Wielkiej Brytanii. Z zapisów historycznych możemy się dowiedzieć, że już na początku 17.wieku król Jakub I poirytowany smogiem tworzącym się nad jego włościami, zakazał swoim poddanym używania palenisk w swoich domostwach. Jak można się domyśleć tylko podburzył nastroje w królestwie. Jednakże to nie czasy przedindustrialne, lecz Rewolucja Przemysłowa pogłębiła zjawisko smogu.

Precedens z 1952 roku spowodował, że rząd podjął zdecydowane kroki. W 1956 roku ustanowiono Clean Air Act, czyli Ustawę O Czystym Powietrzu. W latach 1968 i 1993 zaostrzono regulacje jeszcze bardziej. I pomimo tego, że smog w Wielkiej Brytanii nie zniknął natychmiastowo (w 1962 roku śmierć poniosło kolejne 750 ofiar w wyniku zanieczyszczonego powietrza) to Clean Air Act spowodował zmiany, które radykalnie przyczyniły się do poprawy jakości życia w Wielkiej Brytanii. 

Na zdjęciu poniżej:
Pracownik Sekcji Zanieczyszczeń Powietrza przedstawiający odbarwiony pod wpływem zanieczyszczeń powietrza i smogu filtr, Londyn, listopad 1954Embed from Getty Images

Dzięki ustawie powołano specjalną Radę Czystego Powietrza, która odpowiedzialna była za monitorowanie stanu czystości powietrza. Władze otrzymały prawo instalowania urządzeń mierzących poziom zanieczyszczeń i dostęp do odczytu ich wyników. Utworzono Smokeless Zone - strefę restrykcji emisji spalin na obszarach miejskich. W sektorze przemysłowym głównym celem było przeniesienie elektrowni i elektrociepłowni poza obszar miast. Kominy elektrowni, zakładów przemysłowych i fabryk musiały zostać podwyższone do minimum 40 metrów, czyli powyżej linii inwersji termicznej. Dodatkowo narzucono zakładanie specjalnych filtrów, redukujących emisję zanieczyszczeń. 

W wyniku utworzenia Smokeless Zone, zakazano mieszkańcom danego obszaru opalania tanim węglem i drewnem. Właściciele wszystkich pieców i kominków otrzymali specjale karty Ringelmanna, na których widniała skala 5 odcieni szarości. Niedozwolone było emitowanie dymu w odcieniu większym niż drugiego stopnia. Rząd zachęcił mieszkańców do zmiany nawyków poprzez pomoc finansową na instalacje nowych systemów grzewczych, głównie gazowych, ale też olejowych i elektrycznych. 

Dlaczego w Anglii kest ogrzewanie gazowe
Karta Ringelmanna, dziś zastąpiła ją aplikacja na smartfony o tej samej nazwie 

Koniec ery idyllistycznych kominków

Ustawa Clean Air Act nie tylko przyczyniła się do radykalnej poprawy czystości powietrza, ale też wymusiła na Brytyjczykach zmianę stylu życia. Pod ostrzałem nowych regulacji znalazł się węgiel - najpopularniejsze paliwo kopalne nie tylko w przemyśle, ale i sektorze prywatnym. Przyszłość opalanych węglem kominków rysowała się w czarnych barwach. 

W czasach wiktoriańskich kominki nie tylko pełniły funkcję praktyczną, ale też pokazową. Kominek odzwierciedlał zamożność właścicieli, był obiektem zazdrości znajomych i sąsiadów. Im większy przepych wokół kominka, tym większym poważaniem cieszył się gospodarz. Najbogatsi Wiktorianie pozwalali sobie na kominki marmurowe, ręcznie rzeźbione, z wieloma ornamentami i motywami dekoracyjnymi. Pełne przepychu i rozmachu, ozdabiane lustrem, gobelinami, figurkami i różnymi cennymi bibelotami. Czasy edwardiańskie nieco odchudziły kominkowy splendor. Nadeszła moda na żeliwne, oraz drewniane ramy (domena biedoty w czasach wiktoriańskich) natomiast Art Deco nadały kominkom prostoty i lekkości. 

Na zdjęciu poniżej:
Wiktoriańskie wnętrze urządzone na podobieństwo elżbietańskiego dworu, Liverpool, 1896,Embed from Getty Images

Na zdjęciu poniżej:
Wnętrze domu niezamożnej brytyjskiej rodziny, 1905Embed from Getty Images

Na zdjęciu poniżej:
Wnętrze urządzone w stylu wiktoriańskim, Londyn,1911 Embed from Getty Images

Czasy II Wojny Światowej przyniosły okres strachu i niepokoju. Tęsknota za bliskimi utrwaliła w pamięci wielu Brytyjczyków obraz domu, w którym szczęśliwa rodzina zgromadzona jest razem przy cieple domowego ogniska. Kominek stał się symbolem bliskości i bezpieczeństwa. Doskonale ilustruje to George Orwell w swoim eseju z 1941 England Your England oraz w wydaniu niedzielnego Evening Standard z 1945 roku, gdzie gloryfikuje wpływ domowego paleniska na życie Brytyjczyków. 

Na zdjęciu poniżej:
Brytyjski żołnierz odwiedzający swój dom rodzinny na Boże Narodzenie, 1914Embed from Getty Images

O ile w czasach wiktoriańskich kominek pełnił funkcje dzisiejszego telewizora, w czasach wojennych był wspomnieniem ciepła i bezpieczeństwa, to w latach 50. stał się symbolem odrodzenia Wielkiej Brytanii. Nastąpiła powojenna modernizacja kraju - boom budowlany, nowe standardy mieszkań i domów, oraz lepsze sprzęty domowego użytku. Przemysł gazowy wyprzedził węglowy. Ogrzewanie gazowe, mimo że popularyzowane już w okresie międzywojennym, teraz nabrało rozpędu. System centralnego ogrzewania, dużo tańszy i wydajniejszy lepiej pasował do standardów nowoczesnego budownictwa. Nadeszła era świadomości ekologicznej. 

Dlaczego Brytyjczycy używają gazowego ogrzewania
Kampania reklamowa z 1953 roku mająca na celu promowanie ogrzewania gazowego

Nie do wszystkich Brytyjczyków przemawiał zimny, bezduszny płomień gazowy. Dla wielu tradycjonalistów liczyło się tylko i wyłącznie ciepło wydobyte z prawdziwego węgla. Dopiero ustawa Clean Air Act i liczne kampanie ekologiczne wymusiły zmianę przyzwyczajeń. 

Na zdjęciu poniżej:
Rodzina zgromadzona przy kominku gazowym, Wielka Brytania, 1986Embed from Getty Images

Dziś centralne ogrzewanie jest normą. Grzejniki są dużo wydajniejsze i zajmują mniej miejsca niż wykute w ścianie palenisko. Nie oznacza to jednak, że miłość do kominków minęła. Mimo że panuje moda na przenośne i wygodne piecyki elektryczne i olejne to w wielu brytyjskich domach, tradycyjne kominki gazowe, ich atrapy, a czasem tylko ramy i obudowy kominków nadal cieszą się popularnością.Embed from Getty Images  

Dla dzisiejszych mieszkańców Wysp kominek - czy to ten tradycyjny węglowy, czy rustykalne drewniane palenisko, tani gazowy piecyk, zwykła dekoracyjna atrapa lub tylko obramowana zabudowa bez wnętrza - jest czymś więcej niż tylko elementem wyposażenia. Dla jednych jest sentymentem, wspomnieniem domu rodzinnego, dla innych elegancką dekoracją salonu jak za czasów wiktoriańskich, jednak dla większości jest wymownym symbolem Brytyjskości.Embed from Getty Images 

Walka wciąż trwa

Wielka Brytania jako jeden z pierwszych krajów na świecie zaczął eksploatować węgiel na olbrzymią skalę, przez co jako pierwsi osiągnęli szczyt wydobycia tego surowca. Dla porównania: szczyt wydobycia węgla w Wielkiej Brytanii nastąpił już na początku 20.wieku, w Polsce w latach 80. Dzięki potężnym zasobom gazu ziemnego Brytyjczycy mogli śmiało pozwolić sobie na odchodzenie od eksploatacji tego kłopotliwego paliwa kopalnego.




Ustawa Clean Air Act nie przyniosła zmian z dnia na dzień. Od pamiętnego 1952 roku smog pochłonął tysiące ofiar. Jednak walka o czyste powietrze trwa. Dziś już tylko 10% domów w Wielkiej Brytanii posiada tradycyjne palenisko. Na obszarach Smokeless Zone na mieszkańców nakładana jest kara £1000 za palenie nieautoryzowanymi paliwami m.in. tradycyjnym węglem i drewnem. W roku 2023 rząd planuje całkowite wycofanie ze sprzedaży węgla domowego użytku (poza antracytem). 

Do 2023 roku zakazna będzie również sprzedaż drewna o niskiej jakości. Spaliny uwalnianie z palenia mokrego - niedosuszonego drewna - są wysoko zanieczyszczone. Prawidłowe suszenie zajmuje ok dwóch lat, przez co, ze względów ekonomicznych, producenci często pomijają ten proces.

Smog zimowy przeszedł do historii.  Wykorzystywanie węgla dla energii elektrycznej jeszcze w 1990 wynosiło 70%, w 2020 spadło do 3%.
Brytyjczykom udało się ograniczyć emisje dwutlenku siarki o 98% w porównaniu z rokiem 1970, dzięki czemu nie występują już kwaśne deszcze, odpowiedzialne za dewastację roślin i budynków. 

Wykres przedstawiający niskie emisje spalin w Wielkiej Brytanii od 1970 roku. Żółty - dwutlenek siarki, czerwony - cząsteczki pyłów zawieszonych małych, brązowy - cząsteczki pyłów zawieszonych dużych, niebieski - tlenki azotu, fioletowy - niematanowe lotne związki organiczne, zielony - amoniak. 

Spoglądając na brytyjskie domy, już od lat, próżno szukać dymu wydzielającego się z ich kominów. Bitwa ze smogiem została wygrana, jednak Wielką Brytanię czeka jeszcze długa wojna o czyste powietrze. Eliminacja spalin z transportu drogowego i redukcja gazów cieplarnianych są następnym krokiem i nieostatnim w dążeniu do lepszego, zdrowszego życia.Embed from Getty Images 

Rząd wspiera finansowo inwestycje w rozwój ekologicznej przyszłości. Aktywiści uświadamiają społeczeństwo poruszając problem zanieczyszczenia środowiska. Liczne kampanie reklamowe promują ekologiczny styl życia. Jednak największa zmiana zawsze zachodzi w naszej głowie - jak choćby pokochanie atrapowych kominków.

Spodobał Ci się artykuł?
Nie kopiuj! Udostępnij. 

Z serii "10 fenomenów brytyjskiego mieszkalnictwa" ukazały się także:






  W oparciu o :

"Ziemia na Rozdrożu", Marcin Popkiewicz

https://www.eea.europa.eu/themes/air

https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Smog

https://www.google.com/amp/s/amp.ft.com/content/6712dd66-c91d-11e6-8f29-9445cac8966f

https://www.google.pl/amp/s/www.forbes.com/sites/emanuelabarbiroglio/2020/02/29/cities-in-poland-and-italy-among-europes-100-most-polluted/amp/

http://www.planergia.pl/post/niska-emisja-smog-pyl-zawieszony-o-co-w-tym-chodzi

https://www.google.com/amp/s/www.history.com/.amp/news/the-killer-fog-that-blanketed-london-60-years-ago

https://en.m.wikipedia.org/wiki/Clean_Air_Act_1956#:~:text=It%20allowed%20the%20introduction%20of,sulphur%20dioxide%20from%20household%20fires.

https://en.m.wikipedia.org/wiki/Ringelmann_scale

https://www.britainsheritage.co.uk/blog/tag/history-of-fireplaces/

https://publications.parliament.uk/pa/cm201719/cmselect/cmenvfru/433/43310.htm

https://www.gov.uk/guidance/selling-coal-for-domestic-use-in-england

https://euracoal.eu/info/euracoal-eu-statistics/

https://uk-air.defra.gov.uk/

4 Komentarze

  1. Bosko. Najbardziej wzrusxył się na początku artykułu,ten zapach jast wpisany w nasze DNA. Świetny artykuł prosze o więcej

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajny i zrozumiale napisany artykul, bez zbednego trucia.Super tak dalej

    OdpowiedzUsuń
Nowsza Starsza

Formularz kontaktowy